Amerykanin napisał w opinii że kocha MLM i wiecie co ma
rację, Ameryka mnie zdumiewa bo ludzie tam mieszkający potrafią przesyłać
pozytywne wibracje.
W dni utkane codziennością nie dostrzegamy brylantów
obietnicy, które same wpadają nam pod nogi i wystarczy się schylić by otrzymać
dar spełnienia lepszego czasu.
W galopadzie dnia codziennego, obarczeni nawałem smutnych
myśli pomimo pięknej pogody popadamy w coraz większy ocean czarnowidztwa i
niepewności tego co przyniesie następny dzień.
Jest to silniejsze od sygnałów pozytywów bo o nich mówimy że
się przytrafiło. Myślenie takie odstawiłam już dawno bo tak się w moim życiu
układa że podjęte działania nawet w beznadziejnej sprawie rozwijają się w splot
sympatycznych zdarzeń, prowadzących do rozstrzygnięć przeze mnie oczekiwanych.
Genialni ludzie stworzyli dla swoich potrzeb narzędzie,
którym posługuje się teraz cały cywilizowany świat jest nim komputer i
internet, powiecie to znamy, ok jak wykorzystujecie możliwość porozumiewania
się z nieograniczoną ilością ludzi? Rejestrujecie się na portalach, szukacie
znajomych z przeszłych lat i w pewnym momencie trafiacie na informację że można
korzystając z sieci zarobić pieniądze. Obietnica jak każda rozpala nasze
nadzieje zwłaszcza kiedy jest to ujęte w
formie tak prostej że każdy zarabia nie poświęcając zajęciu wiele czasu. Nic
bardziej obłudnego by wycisnąć cokolwiek trzeba dobrze odcisnąć pupę na krześle
by najpierw zrozumieć zasady a potem dojść do wniosku że to wszystko ma drugie dno.
Miliony
ofert, których nie czytamy tylko je oglądamy bo obrazy nie wymagają skupienia,
następny klip i pomijamy oferty godne zastanowienia i analizy. Co powoduje że
tak się dzieje nie wiem może reagujemy niepotrzebnie na informację szybko, za
darmo nie wchodząc w szczegóły i poświęcamy czas projektowi, który się wypalił
bo w sieci raz puszczony pomysł żyje życiem osobniczym zataczając coraz szersze
kręgi wchłaniając następne dane nowych chętnych oczekujących zapłaty za udział
w projekcie. Nauka kosztuje w sieci łapane są nasze dane do potrzeb różnych i
rzadko mamy z tego powodu gratyfikacje.
Jest wiele sympatycznych portali gdzie
można wyrazić swoją opinię, załączyć zdjęcie i oczekiwać co dnia na ankietę do
wypełnienia by zwiększać pulę punktów do wymarzonej wypłaty.
Dawno temu usłyszałam pytanie ile kosztuje godzina twojej
pracy? Jesteś w stanie wycenić osobiście swoją wiedzę, zaangażowanie i czas
jaki poświęcasz danej sprawie, szok, zawsze ktoś oceniał mnie i tak nas
ustawiono że nikt z tym nie dyskutował. Czasy się zmieniają a to pytanie mnie
dopada gdy mam informację ankieta trwa 25 minut doliczymy do konta 0,20 zł. za
udział a jak szczęśliwie zostanie zakończona to saldo się zwiększy o 2,40 zł. i
wycena gotowa. W ramach nudy mogę się tym zajmować ale wyżyć się z tego nie da.
Pewnego dnia jakaś zmiana, na Facebook pytanie do mnie
osobiście poprzez bardzo sympatyczny portal Addwork24.com czy nie chciałabym
uczestniczyć w projekcie stworzonym w Ameryce dla każdego kto ma ochotę coś
zmienić w swoim życiu.
Myślę samo do mnie przyszło trzeba zobaczyć o co chodzi i
dokładnie sprawdziłam możliwości, potwierdziłam podane informacje, zrozumiałam
idee przedstawioną w sposób prosty, bez presji o wielu opcjach i uznałam że to jest okazja, na którą czekałam.
iLa jest programem gdzie poprzez polecenie stajesz się
uczestnikiem projektu dotyczącego sprzedaży mobilnych aplikacji gdzie twoje
zaangażowanie może być następujące: pasywne dotyczy płacenia abonamentu na
poziomie 9,95 $ + 2,75$ kosztów przekazu o daje miesięcznie około 45 zł. za
uczestnictwo w programie co zgodnie z materiałem zawartym pod linkiem lokuje
chętnego w strukturze tej firmy (powierzasz amerykanom te pieniądze) a oni
zgodnie z regulaminem będą chętnego traktować jak udziałowca.
Uczestnik czynny
zaprasza do udziału w tym programie następnych ludzi co powoduje że jego
pozycja i dochody rosną liniowo w zależności od ilości osób zaproszonych do
programu i płacących abonament. Zarobki przedstawione w materiale pod linkiem
wyraźnie wskazują na możliwość całkiem pokaźnych dochodów.
Dlaczego biorę w tym udział bo jako udziałowiec mam % w zyskach, iLA prowadzi
moją kartotekę, jest możliwość kontaktu z ich prawnikiem by wyjaśnić zawiłości
prawne, mam utworzone w ich banku konto i jak przeszłam wszystkie dokumenty
dostępne pod ich adresami stwierdziłam że są wiarygodni i rokują nadzieję na
duże pieniądze na moim koncie. Przedstawiłam tą możliwość bo nikt nie wymaga
zakupów (kosmetyków, suplementów diety czy angażowania 5000 tys. na 3 lata by
może dostać po ich upływie 5200 zł. lub je stracić) a mówi jak chcesz płać
abonament a my się z tobą rozliczymy z zysków. Ryzyko nie jest duże a program
do mnie przemawia bo rozwój aplikacji jest tak ogromny że ich propozycja
współpracy na tak dostępnym dla mnie poziomie jest rewelacją.
Wypowiedź uczestnika tłumacząca dokładnie pozycję pasywną:
Uwielbiam MLM / CDM świat i jest to pierwszy program, który
oferuje coś dla tych, którzy nie pracują. To prawda, że nie będzie bogaty, ale:
. 10 dolarów zapisane do banku przez 2 lata = 240 dolarów +
może 10 centów procentowe.
b. 9,95 dolarów miesięcznie za 2 lata może po prostu wrócić
2.511 dolarów miesięcznie do końca życia i że na pewno przebija ubezpieczenia
społeczne i odsetki bankowe. Podobnie, większość ludzi traci na giełdzie, więc,
oprócz doskonałej ofercie produktowej, to może pomóc wielu ludzi, aby móc sobie
pozwolić na życie.
Potrafisz zrezygnować z dwóch ciastek co drugi dzień lub
powstrzymać się przed fast food przez dwa dni przeznacz te pieniądze na opłatę
abonamentu w iLA dla lepszej własnej
przyszłości i zarejestruj się poprzez
Twoja decyzja dzisiaj da Ci jutro ucieczkę z krainy
czarnowidztwa i niepewności tego co przyniesie następny dzień.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz