poniedziałek, 24 czerwca 2013


Amerykanin napisał w opinii że kocha MLM i wiecie co ma rację, Ameryka mnie zdumiewa bo ludzie tam mieszkający potrafią przesyłać pozytywne wibracje.
W dni utkane codziennością nie dostrzegamy brylantów obietnicy, które same wpadają nam pod nogi i wystarczy się schylić by otrzymać dar spełnienia lepszego czasu.

W galopadzie dnia codziennego, obarczeni nawałem smutnych myśli pomimo pięknej pogody popadamy w coraz większy ocean czarnowidztwa i niepewności tego co przyniesie następny dzień.
Jest to silniejsze od sygnałów pozytywów bo o nich mówimy że się przytrafiło. Myślenie takie odstawiłam już dawno bo tak się w moim życiu układa że podjęte działania nawet w beznadziejnej sprawie rozwijają się w splot sympatycznych zdarzeń, prowadzących do rozstrzygnięć przeze mnie oczekiwanych.
Genialni ludzie stworzyli dla swoich potrzeb narzędzie, którym posługuje się teraz cały cywilizowany świat jest nim komputer i internet, powiecie to znamy, ok jak wykorzystujecie możliwość porozumiewania się z nieograniczoną ilością ludzi? Rejestrujecie się na portalach, szukacie znajomych z przeszłych lat i w pewnym momencie trafiacie na informację że można korzystając z sieci zarobić pieniądze. Obietnica jak każda rozpala nasze nadzieje zwłaszcza kiedy jest to  ujęte w formie tak prostej że każdy zarabia nie poświęcając zajęciu wiele czasu. Nic bardziej obłudnego by wycisnąć cokolwiek trzeba dobrze odcisnąć pupę na krześle by najpierw zrozumieć zasady a potem  dojść do wniosku że to wszystko ma drugie dno.
                Miliony ofert, których nie czytamy tylko je oglądamy bo obrazy nie wymagają skupienia, następny klip i pomijamy oferty godne zastanowienia i analizy. Co powoduje że tak się dzieje nie wiem może reagujemy niepotrzebnie na informację szybko, za darmo nie wchodząc w szczegóły i poświęcamy czas projektowi, który się wypalił bo w sieci raz puszczony pomysł żyje życiem osobniczym zataczając coraz szersze kręgi wchłaniając następne dane nowych chętnych oczekujących zapłaty za udział w projekcie. Nauka kosztuje w sieci łapane są nasze dane do potrzeb różnych i rzadko mamy z tego powodu gratyfikacje. 
Jest wiele sympatycznych portali gdzie można wyrazić swoją opinię, załączyć zdjęcie i oczekiwać co dnia na ankietę do wypełnienia by zwiększać pulę punktów do wymarzonej wypłaty.
Dawno temu usłyszałam pytanie ile kosztuje godzina twojej pracy? Jesteś w stanie wycenić osobiście swoją wiedzę, zaangażowanie i czas jaki poświęcasz danej sprawie, szok, zawsze ktoś oceniał mnie i tak nas ustawiono że nikt z tym nie dyskutował. Czasy się zmieniają a to pytanie mnie dopada gdy mam informację ankieta trwa 25 minut doliczymy do konta 0,20 zł. za udział a jak szczęśliwie zostanie zakończona to saldo się zwiększy o 2,40 zł. i wycena gotowa. W ramach nudy mogę się tym zajmować ale wyżyć się z tego nie da.
Pewnego dnia jakaś zmiana, na Facebook pytanie do mnie osobiście poprzez bardzo sympatyczny portal Addwork24.com czy nie chciałabym uczestniczyć w projekcie stworzonym w Ameryce dla każdego kto ma ochotę coś zmienić w swoim życiu.

Myślę samo do mnie przyszło trzeba zobaczyć o co chodzi i dokładnie sprawdziłam możliwości, potwierdziłam podane informacje, zrozumiałam idee przedstawioną w sposób prosty, bez presji o wielu opcjach i  uznałam że to jest okazja, na którą czekałam.
iLa jest programem gdzie poprzez polecenie stajesz się uczestnikiem projektu dotyczącego sprzedaży mobilnych aplikacji gdzie twoje zaangażowanie może być następujące: pasywne dotyczy płacenia abonamentu na poziomie 9,95 $ + 2,75$ kosztów przekazu o daje miesięcznie około 45 zł. za uczestnictwo w programie co zgodnie z materiałem zawartym pod linkiem lokuje chętnego w strukturze tej firmy (powierzasz amerykanom te pieniądze) a oni zgodnie z regulaminem będą chętnego traktować jak udziałowca. 
Uczestnik czynny zaprasza do udziału w tym programie następnych ludzi co powoduje że jego pozycja i dochody rosną liniowo w zależności od ilości osób zaproszonych do programu i płacących abonament. Zarobki przedstawione w materiale pod linkiem


wyraźnie wskazują na możliwość całkiem pokaźnych dochodów. Dlaczego biorę w tym udział bo jako udziałowiec mam % w zyskach, iLA prowadzi moją kartotekę, jest możliwość kontaktu z ich prawnikiem by wyjaśnić zawiłości prawne, mam utworzone w ich banku konto i jak przeszłam wszystkie dokumenty dostępne pod ich adresami stwierdziłam że są wiarygodni i rokują nadzieję na duże pieniądze na moim koncie. Przedstawiłam tą możliwość bo nikt nie wymaga zakupów (kosmetyków, suplementów diety czy angażowania 5000 tys. na 3 lata by może dostać po ich upływie 5200 zł. lub je stracić) a mówi jak chcesz płać abonament a my się z tobą rozliczymy z zysków. Ryzyko nie jest duże a program do mnie przemawia bo rozwój aplikacji jest tak ogromny że ich propozycja współpracy na tak dostępnym dla mnie poziomie jest rewelacją.
Wypowiedź uczestnika tłumacząca dokładnie pozycję pasywną:
Uwielbiam MLM / CDM świat i jest to pierwszy program, który oferuje coś dla tych, którzy nie pracują. To prawda, że nie będzie bogaty, ale:
. 10 dolarów zapisane do banku przez 2 lata = 240 dolarów + może 10 centów procentowe.
b. 9,95 dolarów miesięcznie za 2 lata może po prostu wrócić 2.511 dolarów miesięcznie do końca życia i że na pewno przebija ubezpieczenia społeczne i odsetki bankowe. Podobnie, większość ludzi traci na giełdzie, więc, oprócz doskonałej ofercie produktowej, to może pomóc wielu ludzi, aby móc sobie pozwolić na życie.
Potrafisz zrezygnować z dwóch ciastek co drugi dzień lub powstrzymać się przed fast food przez dwa dni przeznacz te pieniądze na opłatę abonamentu w iLA  dla lepszej własnej przyszłości  i zarejestruj się poprzez



Twoja decyzja dzisiaj da Ci jutro ucieczkę z krainy czarnowidztwa i niepewności tego co przyniesie następny dzień.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz