Rozważania, pomysł jak z nim się
zmierzyć? Mijana fontanna ma wpisane w swój spektakl zmiany, potwierdzi? Nic z
tego nie wystrzeliła pióropuszem wody tylko dalej udaje minaret z dalekiego kraju.
Słońce świeci całkiem wiosennie i dość mocno, nietypowa to
sprawa ale co jest typowe? Zaczynam myśleć że dany czas odrętwienia mija
szykując nas , do czego? Czas mija, dni
przeciekają zapełnione czynnościami może potrzebnymi, ale gdzie w tym wszystkim jestem ja? Jestem,
jestem bo w całej złożoności wszystkich emocji tak zwyczajnie codziennie ktoś
mi mówi zjadłbym to, możesz? Dzwoni telefon, słyszę jadę do domu będziesz? Co
więcej mogę powiedzieć, jest tysiące chciejstw i co z tego?
Można drugiej osobie stawiać wymagania, zamienić jej życie w
pasmo zmagań piekła i nieba patrząc przez pryzmat własnego niespełnienia, tylko
czemu to służy? Nie liczę czasu, mijających chwil bo nie jest mi to potrzebne.
Podobno słońce ma nam dać jeszcze długo
wrażenie lata, cudnie.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz