środa, 23 października 2013

Rozważania, pomysł jak z nim się zmierzyć? Mijana fontanna ma wpisane w swój spektakl zmiany, potwierdzi? Nic z tego nie wystrzeliła pióropuszem wody tylko dalej udaje minaret z dalekiego  kraju.
Słońce świeci całkiem wiosennie i dość mocno, nietypowa to sprawa ale co jest typowe? Zaczynam myśleć że dany czas odrętwienia mija szykując nas , do czego?  Czas mija, dni przeciekają zapełnione czynnościami może potrzebnymi,  ale gdzie w tym wszystkim jestem ja? Jestem, jestem bo w całej złożoności wszystkich emocji tak zwyczajnie codziennie ktoś mi mówi zjadłbym to, możesz? Dzwoni telefon, słyszę jadę do domu będziesz? Co więcej mogę powiedzieć, jest tysiące chciejstw i co z tego?
Można drugiej osobie stawiać wymagania, zamienić jej życie w pasmo zmagań piekła i nieba patrząc przez pryzmat własnego niespełnienia, tylko czemu to służy? Nie liczę czasu, mijających chwil bo nie jest mi to potrzebne. Podobno słońce ma  nam dać jeszcze długo wrażenie lata, cudnie.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz