Wymiana
argumentów by uniknąć oszukańczych
definicji powinna być
poparta pełnym zakresem dokumentującym myśl i jej przesłanki. Żonglerka słowem powoduje niesmak i brak zaufania do mówcy.
Wiele osób
nie słucha własnych wypowiedzi prowadząc słuchacza w zawiłości niespójnych myśli i pozbawionych logiki sformułowań, straszne. By dać
oddech i przytoczyć
szlachetne słowa
przedstawiam wiersz w swej początkowej strofie znany ale dalsza narracja powinna znaleźć ponownie słuchaczy poszukujących piękna…
Śpieszmy
się
Śpieszmy
się
kochać
ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i
telefon głuchy
tylko
co nieważne
jak krowa się wlecze
najważniejsze
tak prędkie
że
nagle się
staje
potem
cisza normalna więc całkiem
nieznośna
jak
czystość
urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy
o kimś
zostając
bez niego
Nie
bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera
nam wrażliwość tak
jak każde
szczęście
przychodzi
jednocześnie
jak patos i humor
jak
dwie namiętności
wciąż słabsze
od jednej
tak
szybko stąd odchodzą jak
drozdy milkną w lipcu
jak dźwięk
trochę
niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby
widzieć
naprawdę
zamykają
oczy
chociaż większym
ryzykiem rodzić się niż
umrzeć
kochamy
wciąż za mało i stale za późno
Nie
pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a
będziesz
tak jak delfin łagodny i mocny
Śpieszmy
się
kochać
ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie
zawsze powrócą
i
nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnią czy
ostatnia pierwszą
ks. Jan Twardowski

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz