sobota, 28 grudnia 2013

Wymiana argumentów by uniknąć oszukańczych definicji powinna być poparta pełnym zakresem dokumentującym myśl i jej przesłanki. Żonglerka słowem powoduje niesmak i brak zaufania do mówcy. Wiele osób nie słucha własnych wypowiedzi prowadząc słuchacza w zawiłości niespójnych myśli i pozbawionych logiki sformułowań, straszne. By dać oddech i przytoczyć szlachetne słowa przedstawiam wiersz w swej początkowej strofie znany ale dalsza narracja powinna znaleźć ponownie słuchaczy poszukujących piękna…

Śpieszmy się

Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego

Nie bądź pewny że czas masz bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stąd odchodzą jak drozdy milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się niż umrzeć
kochamy wciąż za mało i stale za późno

Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny
Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą

ks. Jan Twardowski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz