Wiek
chyba powoduje duży
dystans do zamętu
i pogoni za iluzją
wpajaną od bardzo dawna. Polując na tematy natknęłam się na prognozy na rok 2014 wypowiedziane
dawno temu przez pisarza
Sagana Carla, wiele z jego zapowiedzi znalazło ciąg dalszy i otrzymaliśmy komunikację bezpośrednią, tłumaczy języków obcych prawie w czasie
rzeczywistym, fantastyczne ułatwienia dotyczące wygody życia lub nie marnowania czasu.
Pozostaje jednak pewna pustka związana z ludźmi, którzy
jakoś nie nadążają za wymogami czasów
w jakich przyszło
nam żyć.
Wielokrotnie słyszałam że wąska specjalizacja powoduje 100% sukcesu
życiowego a doświadczenie mnie uczy że ludzkie omnibusy mają szansę na pływanie w tym rosole sprzecznych wartości i założeń atakujących nas z siłą niespotykaną.
Pierwsza dekada XXI wieku przyniosła lekkie wytchnienie, za które
przyszło nam płacić obecną niepewnością dnia następnego. Nie ma obecnie mówców
porywających tłumy, nie ma idei wytyczających nowe kierunki, zapanował stan oczekiwania co dalej.
Mszczą się nie rozwiązane zagadnienia, smród historii cały czas zalega jak smog nad miastem i
przeszkadza wyjść
z zaklętego kręgu niemożności. Lepsi bo od boga, gorsi bo od
czerwonego palca a cała
reszta w mętliku
zależności będących pozostawionymi w morzu celowego bałaganu nie załatwionych spraw.
Ponieważ optymizmem należy zarażać, to każdej osobie, która zatrzyma się na chwilę by zerknąć na mój
tekst pragnę
powiedzieć że życie jest piękne i szkoda go trawić na pretensje i żale, każdy labirynt kiedyś się kończy i zaczyna prosta droga.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz