piątek, 27 grudnia 2013

Wiek chyba powoduje duży dystans do zamętu i pogoni za iluzją wpajaną od bardzo dawna. Polując na tematy natknęłam się na prognozy na rok 2014 wypowiedziane dawno temu przez pisarza
Sagana Carla, wiele z jego zapowiedzi znalazło ciąg dalszy i otrzymaliśmy komunikację bezpośrednią, tłumaczy języków obcych prawie w czasie rzeczywistym, fantastyczne ułatwienia dotyczące wygody życia lub nie marnowania czasu. Pozostaje jednak pewna pustka związana z ludźmi, którzy jakoś nie nadążają za wymogami czasów w jakich przyszło nam żyć.
        Wielokrotnie słyszałam że wąska specjalizacja powoduje 100% sukcesu życiowego a doświadczenie mnie uczy że ludzkie omnibusy mają szansę na pływanie w tym rosole sprzecznych wartości i założeń atakujących nas z siłą niespotykaną.  Pierwsza dekada XXI wieku przyniosła lekkie wytchnienie, za które przyszło nam płacić obecną niepewnością dnia następnego. Nie ma obecnie mówców porywających tłumy, nie ma idei wytyczających nowe kierunki, zapanował stan oczekiwania co dalej.
Mszczą się nie rozwiązane zagadnienia, smród historii cały czas zalega jak smog nad miastem i przeszkadza wyjść z zaklętego kręgu niemożności. Lepsi bo od boga, gorsi bo od czerwonego palca a cała reszta w mętliku zależności będących pozostawionymi w morzu celowego bałaganu nie załatwionych spraw.

        Ponieważ optymizmem należy zarażać, to każdej osobie, która  zatrzyma się na chwilę by zerknąć na mój tekst pragnę powiedzieć że życie jest piękne i szkoda go trawić na pretensje i żale, każdy labirynt kiedyś się kończy i zaczyna prosta droga. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz