Mozolnie wchodził pod tą niewielką górkę, trwało
to jakoś dziwnie długo i gdy stanął by złapać oddech jego spojrzenie powędrowało na trasę pozostawioną za plecami . Zdumiał się zniknęło
całe poznane z drogi otoczenie zasłonięte kotarą
złotych promieni świecących bardzo przytłumionym jakby przygaszonym światłem. Przetarł oczy i patrząc w mieniące się
promienie odwrócił głowę
by spojrzeć ponownie na szlak prowadzący w górę, żadnych
zmian droga dalej pięła się
po zboczu już nie pagórka lecz sporej góry ze szczytem ukrytym w oparach mgły a może tylko chmur. Spojrzał na buty mocno już znoszone ale bardzo wygodne, zamknął oczy by przywołać z pamięci
zadanie jakie go przywiodło do tego miejsca i nie zobaczył nic. Wzruszył ramionami i pomaszerował dalej a słoneczne promienie skutecznie zasłaniały mu przebytą już drogę.
Idąc mijał
rosnące opodal traktu nieznane sobie rośliny o wielce fantazyjnych kształtach i kwiatach wydzielających
zapach, który nie zachwycał jego nosa ale bardzo odpowiadał innym jego zmysłom. Wiatr owiewał jego ciało ciepłym
tchnieniem niosąc ze sobą
odgłosy osuwających się kamieni. Mozolnie
i wytrwale maszerując poczuł
przypływ nowych sił, zdecydowanym krokiem wkroczył w opary strzegące szczytu góry. Zapanował nagle mokry mrok, poczuł
gwałtowny spadek temperatury, na ubraniu
zaczęły gromadzić się kropelki wody. Oblizał usta, przecież nie pił
całą drogę,
nie zastanawiał się
dlaczego?, idąc coraz wyżej.
Z
rozmachem kopnął o coś
twardego, jednocześnie poczuł że kopnięte
coś
zaczęło się
toczyć przed nim, nie zwracając uwagi na wydarzenia szedł
dalej, zaczął przyśpieszać kroku, biec za odgłosem toczącego się czegoś.
Wyciągnął
przed siebie ręce, zagiął
palce i zaczął rwać
palcami szarość jakby stanowiła papierową zasłonę, szelest wzmagał się
wraz z szybkimi działaniami człowieka. Po pewnym czasie usłyszał od tyłu tumult biegnących ludzi a może zwierząt,
hałas zaczął
go otaczać z każdej
strony a on z uporem przedzierał się
przez rozrywaną szarość.
Nagle uchwycony wprawnie strzęp nie oderwał się tylko rozpruł cały obszar przed człowiekiem odkrywając szczelinę pełną błękitnego
światła………….
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz