poniedziałek, 3 marca 2014

Bardzo lubiłam historię choć opisywane przez tysiąclecia opowieści są bardzo krwawe i pełne zwrotów w karierach ludzi i całych narodów. Mamy XXI wiek i nic się nie zmieniło, jakby ludzie byli podzieleni gatunkowo na tych co budują i tych co dla własnych celów niszczą czego się tkną. Cholera mnie bierze że nie potrafimy tak się zintegrować by poświecić jeszcze kilka dni w roku by wypracować ogólno-światowy test na okoliczność sprawowania władzy. Ma ktoś ambicje ok niech działa dla siebie jak jego ego tego wymaga albo dla innych jak ma pokłady człowieczeństwa ponad normę. Pamiętam pewną uwagę wystosowaną co robić by wreszcie mieć poczucie bezpieczeństwa społecznego, krajowego i światowego?
Opornych w myśleniu kryteriami dotyczącymi nas wszystkich zapakować i wysłać na Marsa tam będą mogli budować imperia i rządzić piaskiem jeśli nie rozumieją że nadzy się rodzą i goli umierają.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz