Jego
ciało doznało
zadziwiających wrażeń , straciło wagę
stało się
długie i nad wyraz giętkie, stwierdził że pomijając absurd sytuacji to ciekawe przeżycie. Wpadł panikę
gdy stwierdził że patrzy w siebie oglądał swój film skadrowany na tej cholernej
niechęci ludzi do jego widzenia świata, przewijały się
wykrzywione usta, wściekłe
spojrzenia wykrzywiona rzeczywistość, której tak bardzo nie lubił i od której uciekał. Poddał
się emanacji tego czegoś bezwolnie, bez ochoty na zmianę nic go nie bolało a sfera doznań była wręcz
zaskakująca.
Próbował poukładać
zdarzenia przewijające się
dalej przed jego spojrzeniem gdy poczuł coś
mocno dyskomfortowego zanikała giętkość i gwałtownie zaczął tracić uczucie lekkości odbywało się to na granicy przeraźliwego bólu. Zamknął oczy w spazmie odprężenia, mocno je zwarł bo uczucie bólu malało
wraz z mocniejszym zaciskaniem powiek.
Zapadł w siebie nie czuł nic, trwał, był i nie był ale, och szarpiący ból odzyskanej stopy zmusił
jego ciało do natychmiastowego powrotu, gdzie
nie miał pojęcia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz