sobota, 22 marca 2014

Pukanie powtórzyło się dwukrotnie, spod zamkniętych drzwi wysunęła się kartka papieru z małą łezką w lewy kącie od góry. Ekta spojrzała na kawałek papieru koło swojej stopy i wychyliła się do wizjera by zobaczyć dostarczyciela wiadomości gdy Bodgo delikatnie odsunął ją od drzwi swoją szponiastą ręka i sam wyjrzał przez wizjer. Obraz jaki ukazał się jego oku spowodował że jego błękitny puch gwałtownie wyprężył się falując jego dłoń spoczęła na klamce lecz Ekta przytrzymała drzwi kolanem by nie dopuścić do otwarcia drzwi. Zdumiony zwierzak opuścił łeb i zaczął kiwać nim na boki. Dłoń dziewczyny musnęła jego głowę;
- cicho, cicho – nie drga jeszcze, nie śpiesz się;
Te słowa uspokoiły Bodgo ułożył się przed drzwiami bez dźwięku sprzeciwu. Ekta zerknęła przez wizjer i zobaczyła Leona stojącego z wyrazem zniecierpliwienia na pociągłej twarzy. Zastygła w pozie przypominającej posąg i nie wydała z siebie żadnego dźwięku. Ponowne mocne pukanie nie zmieniło sytuacji w pomieszczeniu. Leon gwałtownie odwrócił się od drzwi i stanął na pierwszym stopniu do zejścia ze schodów gdy uchyliły się drzwi sąsiedniego mieszkania i ukazała się w nich głowa młodego mężczyzny z nieogolonymi policzkami, zaspanymi oczami wraz z całkowitym nieładem gęstych włosów. Pomimo oznak niewyspania spojrzenie, którym Teol obdarzył intruza było bardzo taksujące jakby chciał dokładnie zapamiętać osobnika pukającego do drzwi sąsiadki, spytał:
- Pan do Tessy?
- Tak szukam kuzynki, podobno tutaj mogę ją zastać;
- z tego co wiem wyjechała;
- może mówiła coś na temat podróży, zależy mi na spotkaniu- odparł Leon
- nie, tak nagle to się zdarzyło że nie wiem nic;
- a powinieneś coś wiedzieć?
Ciekawość Leona była tak natarczywa że Teol stracił zainteresowanie w dalszym prowadzeniu rozmowy,  skinąwszy głową wycofał się do swojego mieszkania zamykając drzwi. Leon wzruszył ramionami, nie odwracając się od schodów gwałtownym ruchem rzucił w kierunku drzwi, do których pukał przedmiot, który w zetknięciu z nimi rozsypał się po ich powierzchni jednocześnie wchodząc w ich strukturę. Przybysz szybko zszedł na dół brudnymi schodami jednocześnie pociągając za wypustki własnej koszuli. Każdy dotyk powodował powstawanie na skażonych drzwiach maleńkich ziaren oczu skierowanych w lokal zajmowany przez Tess.
Teol przywarł całym ciałem do ściany, która odgradzała go od lokalu zajmowanego przez dziewczynę. Wnikliwie słuchał odgłosów lecz dopiero gdy pozwolił by jego zmysły dokładnie penetrowały teren za ścianą odnalazł postać zastygłą w dziwnej pozie i jakieś trwanie pod drzwiami. Podszedł do szafy i uchylił drzwi będące przejściem między obydwoma lokalami.

Cisza panująca na klatce spowodowała że Ekta delikatnie pchnęła stwora w stronę kuchni i odeszła do uchylających się drzwi szafy i chwyciła za dłoń trzymającą skraj skrzydła drzwi otwierającego się w jej stronę i pociągnęła do środka. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz