czwartek, 17 kwietnia 2014


Teol usiadł koło dziewczyny, delikatnie ujął jej głowę i położył w zgięciu nogi przy kolanie. Delikatne ruchy jego ręki głaszczącej kasztanowe włosy wyraźnie rozluźniły Tess, dziewczyna usnęła w ramionach obiektu swojej agresji.

Błękitny Bodgo spojrzał na swojego przyjaciela i nawiązał przerwaną rozmowę:
- spełniłem twoją prośbę, masz ją z powrotem;
- Mufa oni zdążyli ją naznaczyć a to oznacza koniec moich starań o ustanowienie nowej kanwy. Jądro ma  informację o jej istnieniu, och nie patrz na mnie z wyrzutem nie zostawię jej samej ale nie wiem  gdzie się udać by przeczekać czas szukania wątków tego dziwnego związku nienawiści i pożądania? Ona mnie fascynuje i mam ogromną potrzebę przebywania z nią, wiesz nie przypuszczałem że można kogoś darzyć takim uczuciem czuję się jednocześnie zniewolony i wyzwolony. Lepiej mi się klaruje wytyczanie potrzebnych dla nas obojga działań i widzę wiele możliwości ale jest jeszcze obawa jak ona mnie postrzega w tym całym obrazie własnej przyszłości, przyjacielu jak się odnaleźć w tych zdarzeniach jak nawet nie wiem co dalej? Odpowiedzi na zadane pytanie nie było.
Bodgo skierował pysk w stronę otworu i śpiewnym dźwiękiem dał do zrozumienia że należy opuścić to miejsce. Teol podniósł dziewczynę i delikatnie położył na grzbiecie stworzenia, które z pokorą przyjęło ten ciężar i oczekiwało na dalsze działania mężczyzny. Ten obejrzał się za siebie, cofnął do pokoju by z wysuniętej do połowy szuflady komody wyjąć prawie przeźroczysty przedmiot, schował go do kieszeni spodni i skierował się z powrotem do czworonoga.

Mufa przyglądał się wnikliwie otworowi w ścianie, którego krawędzie coraz bardziej opalizowały z jednoczesnym falowaniem całej powierzchni ścianek otworu. Teol dosiadł stworzenia, które natychmiast gdy poczuło ciężar człowieka dokonało skoku w opalizującą przepaść. Impuls spowodowany ruchem w obrębie czeluści spowodował jej automatyczne zanikanie, gdy spotkały się krawędzie zamykającego się otworu nastąpił głuchy odgłos przypominający trzaśnięcie drzwiami. Kilku przechodniów na ulicy poczuło wibracje chodnika lecz ich uwagę przykuła całkiem inna sprawa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz