Emma stanęła na palcach i kciukiem dotknęła lewego rogu ramy w wizerunek uśmiechniętego błękitnego stworzenia, rama obrazu zaczęła kolejno rozświetlać każdy kolor umieszczony na jej obwodzie z
każdym okrążeniem coraz szybciej aż stała się wirującym prostokątem, kobieta wyciągnęła rękę do partnera by razem przejść otwarty portal, ten jednak cofnął się do tyłu i z fascynacją patrzył na wojownika, który
powoli obracał
się w kierunku pokoju, Emma zbladła, szybkim ruchem ręki zatrzymała obraz, który
następnie zmatowiał i za chwilę stanowił puste miejsce okolone kolorową ramą.
Do Jotana ponownie powróciło przekonanie że kobieta nie jest szczera w swoich
działaniach.
Dyskretnie dotknął swojego ramienia i pod ubraniem wyczuł lekki wgłębienia, nie odczuwał bólu tylko miał zapisany ogrom przeżytej kiedyś strasznej kaźni. Wizerunek oglądanego na obrazie mężczyzny sprawił że zrozumiał jaką stanowi dla siebie zagadkę, jego uczucie do Emmy było połączeniem rozkoszy z nakazem ze szczyptą jakieś niechęci zapisanej bardzo głęboko, nie umiał sobie wytłumaczyć jaka wiąże ich nić. Miał przekonanie że ufać jej nie należy a jednocześnie zniewalał go jej zapach i odkrycie choćby skrawka jej ciała spod ubrania, które
zdawało się być jej żywym strażnikiem i opiekunem. Był jak niewolnik utrzymywany obietnicą, która mogła się zdarzyć, fakt doświadczał tych chwil jednak spełnienia doznał jak pamiętał dwukrotnie.
Chwila wahania ze strony Jotana kazała Emmie spowolnić działania, które ją obecnie determinowały, stanęła tyłem do wirującego portalu i wyciągnęła obie ręce w stronę mężczyzny, jej szczery uśmiech i zgoda wyrażona skinieniem głowy podziałały na Jotana jak spełnienie oczekiwań.
Szata Emmy opadła prawie całkowicie z jej alabastrowego ciała, kasztanowe włosy opadły gęstymi splotami poza ramiona, których
zaokrąglenia harmonizowały z jędrnymi piersiami o powiększonych sutkach koloru ciemnej wiśni, poniżej łuku żeber widać było zaokrąglony brzuch o znamionach półrocznej ciąży, pępek był lekko wystający, poniżej niego znajdowało się małe znamię o wyglądzie złożonych razem dłoni. Jotan był oszołomiony nie spotkała go do tej pory możliwość oglądania kochanki w całej jej doskonałości, ponaglający gest ze strony Emmy spowodował że zrzucił z siebie ubiór
błyskawicznie i ukazał się kochance w całej okazałości piękna natury, która
obdarzyła go w sposób
ponad znane powszechnie przymioty. Jego ciało harmonizowało doskonałością było proporcjonalne i szczupłe, zarost i owłosienie miały kolor złota, klatka piersiowa stanowiła wspaniałą budowlę wyrzeźbioną siłą mięśni, brzuch miał płaski i wąskie biodra. Przyrodzenia stanowiło zapewnienie niebywałych doznań a pośladki stanowiły wspaniałe uzupełnienie ciała mężczyzny, który
był zaproszony przez Astro do bycia
kochankiem i twórcą życia.
Czarna materia posłużyła parze
za wygodne łoże do miłosnego aktu. Emma uwolniła całą swoją tenę i nie dominowała w akcie oddając mężczyźnie należne mu miejsce. Ciała pozostające w stałym kontakcie rozpoczęły spektakl, w którym
obie strony doznały
spełnienia wielokrotnie. Jotan oddawał się pożyciu z zaciekłością rycerza obdarzonego kocią giętkością i dociekliwością drążonej przez uderzenia kropel wody skałę, Emma przyjmowała wszystkie oznaki pożądania wynagradzając kochankowi jego działania pełną dostępnością i aprobatą na każdy skierowany do niej akt pożądania.
Rama w obrazie, który już nie istniał zaczęła zwalniać i kochankowie upojeni swoim spełnieniem zostali zmuszeni do zakończenia obdarowywania swoich ciał doznaniami, które
miały wiele zmienić w otaczających ich światach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz